Brat Rafał i Brat Henryk u nas

„Błogosławiony sługa gotowy kochać tak samo swego brata chorego,
który nie może mu się w niczym odwzajemnić,
jakby go kochał, gdyby będąc zdrowym,
mógł mu się służbą swoją odwdzięczyć.”

Św. Franciszek z Asyżu

Doświadczenia okrutne minionego czasu złagodniały – zaczynamy wracać do normalnego trybu życia, mniej się już pewnie obawiamy choroby…
Nie znaczy to jednak, że wszystko już za nami, że nic nam nie grozi, że nie musimy zachować daleko idącej ostrożności.
Pamiętamy, że tak niedawno – w tym właśnie najtrudniejszym okresie, z pomocą przybyli do nas Bracia Franciszkanie z Wronek, aby wspomagać nas w sprawowaniu opieki nad Mieszkańcami, ale również wspierać ich duchowo, za co jesteśmy im ogromnie wdzięczni. Od kilku dni znów możemy się cieszyć z obecności wśród nas Brata Rafała i Brata Henryka i z ich ogromnej chęci niesienia pomocy naszym Mieszkańcom. Z wielkim zaangażowaniem wraz z pracownicami oddziałów, Bracia opiekują się chorymi, rozmawiają z nimi, wyjeżdżają na spacery do parku, co podczas choroby, która zmusza do spędzania większości czasu w łóżku, jest niesamowitą atrakcją i daje wiele radości, ale też pocieszają, gdy tego potrzebują….
Z wdzięcznością myślimy o ich roli wśród naszych podopiecznych, o tym, co mogą nowego wnieść w ich życie, jak mogą rozjaśnić ich często szare myśli, złagodzić tęsknotę za najbliższymi, z którymi kontakt jest jeszcze obecnie utrudniony i dziękujemy. Dziękujemy tak w imieniu naszych Mieszkańców, jak i swoim własnym za trud i poświęcenie. Jan Paweł II powiedział, że:
„Dobrym Samarytaninem jest każdy i każda z nas! Z powołania! Z obowiązku! Dobry Samarytanin żyje miłosierdziem.”
Zatem niech za Jego wstawiennictwem Bóg błogosławi Braciom każdy ich dzień, każdy gest skierowany ku potrzebującym i wywołujący uśmiech na ich twarzach.

Szczęść Boże
S. Ewa Pollus