„Odnalazłam swoje miejsce”

Urodziłam się w Świebodzinie w 1973 r. Wraz z rodzicami Franciszką i Józefem oraz z szóstką rodzeństwa mieszkaliśmy w Trzcielu. Uczęszczałam do Szkoły Życia. Nauka „szła” mi średnio ale cieszyłam się, że mogę poznawać nowych ludzi i przebywać w innym otoczeniu. Następnym etapem w moim życiu była Szkoła Zawodowa o specjalności rolniczej. Później przez długi okres przebywałam w domu rodzinnym, nie pracowałam. W okresie wiosenno – jesiennym chodziliśmy na grzyby, jeździliśmy na wycieczki rowerowe, zakupy.

Ten czas spędzony wspólnie z najbliższymi był dla mnie najważniejszy i będę go zawsze mile wspominać. Nie zawsze jednak było kolorowo, rodzice rozstali się, a właściwie to ojciec od nas odszedł. Mamusia była cudownym człowiekiem, ze wszystkich sił starała się zarobić na utrzymanie siedmiorga dzieci. Były to ciężkie i trudne czasy. Niestety Pan Bóg wezwał moją mamę do siebie, wtedy trafiłam do Domu Pomocy Społecznej w Wieleniu.

Było mi ciężko zaaklimatyzować się w nowym środowisku, lecz stopniowo przyzwyczajałam się do pobytu tutaj. Z czasem zaczęłam pomagać na oddziale i oczywiście starszym Współmieszkankom. Poczułam się potrzebna. W 2003 roku do tejże placówki przybyła moja ukochana siostrzyczka Dorota. Byłam bardzo szczęśliwa, że mam obok siebie kogoś bliskiego.

Razem z siostrą dzielimy pokój, mamy tu przyjaciół i różne zainteresowania min. uczęszczamy na zajęcia sportowe, muzykoterapię, ergoterapię i co najważniejsze zajęcia manualne, dzięki którym mogę robić to, co lubię np.: wyszywać serwetki. Chodzę na zabawy, spotkania i imprezy zorganizowane przez DPS, ale największym relaksem i odpoczynkiem jest dla mnie grzybobranie, na które w sezonie letnim chodzę regularnie. Często wyjeżdżamy na urlop nad morze z naszą oddziałową Siostrą Katarzyną.

Raz w roku również wyjeżdżamy do krewnych – cioci Bogusi i wuja Jurka. Tam pomagamy w codziennych pracach domowych takich jak: wnoszenie drewna, sprzątanie, zakupy. Bardzo ważny jest dla nas fakt, że możemy pobyć w domu rodzinnym, w którym się wychowałyśmy. W tutejszym Domu odnalazłam swoje miejsce i cieszę się szczególnie z tego, że mogę tu być razem z siostrą.