„Zapisałam ich w moim sercu”

Pamiętam Siostrę Weronikę Wojciechowicz… W czasie wojny zmuszona opuścić Wieleń, tułała się z chorymi po Warszawie szukając dla nich schronienia. Mówiąc o Wieleniu nie mogę nie wspomnieć o Siostrze Helenie Zenker, która w przebraniu świeckim pozostawała w zakładzie w czasie okupacji. Gdy tylko Niemcy opuścili Wieleń, natychmiast zawiadomiła władze zakonne o tym fakcie. Siostry mogły wrócić do swojego domu wraz z podopiecznymi… Do zakładu wtedy przywożono ludzi z całej Polski. Dużą część stanowili powstańcy warszawscy. Ponad 200 z nich zmarło na tyfus, który z sobą przywieźli… Umierały też Siostry, które sprawowały nad nimi opiekę. Umierali jeden po drugim…