„Jestem wdzięczna Panu Bogu, że na mojej drodze postawił osoby potrzebujące”

Moje pierwsze spotkanie z chorymi było niesamowitym przeżyciem, okazją do poznania mnóstwa ciekawych osób i nauczenia się wielu nowych rzeczy.

Wszystko to skłoniło mnie do głębokiej refleksji i postawienia sobie pytania: „Co mogę dać tym ludziom?” Osobiście uważam, że najważniejszym jest spojrzeć na drugiego człowieka oczami wiary i zobaczyć w nim Chrystusa. Mam nadzieję, że takie podejście sprawia, iż każdy mój gest w stosunku do osoby go potrzebującej nabiera nowego sensu.

Ogromnie się cieszę, że mogłam z tymi ludźmi być w ich zwykłym dniu. Mogłam być z nimi w dniu, który jest czasem szarą, pełną cierpienia spowodowanego chorobą codziennością, a swoją pomocą w zmaganiach z trudnościami wniosłam w ich życie nieco ulgi, radości i uśmiechu.

Z wielkim szacunkiem pragnę przyznać, że pracująca tu od wielu lat pielęgniarka, Siostra Czesława była dla mnie ogromną inspiracją. Jej spokój, ciepło, cierpliwość i niesamowita chęć niesienia pomocy swoim cierpiącym podopiecznym, to przykład, jaki chciałabym, aby mi zawsze w życiu towarzyszył.

Jestem wdzięczna Panu Bogu, że na mojej drodze postawił osoby potrzebujące, ale również osoby opiekujące się nimi codziennie. Wiem teraz, że praca ta wymaga wielu poświęceń, wsłuchania się w drugiego człowieka, pokory serca, ale nade wszystko otwarcia tego serca i dzielenia się miłością.