Wspomnienie

Był piękny wiosenny dzień. Słońce słało swe promienie. ogrzewając ziemię. Ptaszki śpiewały przekrzykując jeden drugiego – wyraźnie czymś zadziwione.

Odeszła cichutko i spokojnie, w pełni świadomie przyjmując rankiem Chrystusa do swojego serca. Odeszła – tak bardzo już chciała iść do Jezusa i Jego Matki. I zabrał ją Miłosierny Pan do siebie, by razem z Nim mogła zatańczyć w niebie.

Był piękny wiosenny dzień… Słońce słało swe promienie, ogrzewając ziemię. Ptaszki smutno świergotały gdzieś na gałęziach drzew. A w oddali słychać „Wieczny odpoczynek racz jej dać Panie”.

Stąpając po ziemi delikatnym krokiem, garstka ludzi podążała za trumną przyozdobioną białymi kwiatami. Idą… Idą, by odprowadzić ją na miejsce wiecznego spoczynku. Idą powoli, dostojnie. Najbliżsi. Ci, którzy jeszcze ją pamiętają, ci, w których sercach pozostała i pozostanie …

Na grobie położono krzyż, który kapłan pobłogosławił. A na nim napis:

Marianna Świątkowska

* 07.03.1907

† 20.03.2015

Przeżyła lat 108

Był piękny wiosenny dzień… Słońce słało swe promienie, ogrzewając ziemię. Ptaszki śpiewały przekrzykując jeden drugiego wyraźnie czymś zadziwione…

S.MARTA JAGIELSKA