Pomocnicy

„Starzenie się nie jest złem, któremu trzeba się podporządkować,
  jest powołaniem, na które trzeba umieć odpowiedzieć”.
  Jan Paweł II

  Tak często narzekamy na dzisiejszą młodzież, na jej zachowania, podejście do życia…
  Kolejny jednak raz musimy przyznać, że nigdy nie należy uogólniać sądów, opinii, stwierdzeń, przekonań o słuszności własnych racji.
  Przeżywamy czas szczególny – czas obaw o zdrowie, życie, o przyszłość nas wszystkich.
  I właśnie teraz przybyli do naszego Domu z radosną inicjatywą niesienia pomocy młodzi goście z Wronek i Jarocina.
  Bezinteresownie zaoferowali gotowość posługi wśród naszych chorych. Swoją obecnością, poczuciem humoru, ale przede wszystkim chęcią wykonywania każdej pracy, wnieśli w mury naszego Domu wiele radości i spojrzenia w przyszłość z głęboką nadzieją. Mieszkańcy codziennie z niecierpliwością oczekują ich przybycia na oddziały, na wesołe rozmowy i przekomarzania. Na wspólne spacery i tak zwyczajnie – na bycie razem.
  Ci młodzi ludzie powiew świeżości wnieśli również do naszej Wspólnoty, zmieniając nieco przygnębiającą atmosferę czasu trudnej próby, wnosząc przekonanie o tym, że jutro będzie lepiej. Ich otwartość na wszelkie propozycje i potrzeby wzbudza nasz podziw i wiarę w ludzi – szczególnie ludzi młodych, których oni są pięknym przykładem
  Maj, który obecnie przeżywamy, to miesiąc niezwykły również pod innym względem. Wkrótce obchodzić będziemy setną rocznicę urodzin Jana Pawła II, dlatego raz jeszcze pozwolę sobie zacytować Jego myśl:
  „Mimo ograniczeń mego wieku, bardzo wysoko cenię sobie życie i umiem się nim cieszyć”.
  Cytuję to z głębokim przekonaniem, że nasi goście uświadomią Mieszkańcom, którymi z takim zaangażowaniem się opiekują, że można właśnie w sposób przeżywać własną jesień życia.
  Bardzo dziękuję Ojcu Fabianowi, Bratu Pio, Bratu Baltazarowi i Bratu Emanuelowi oraz ich Przełożonym za ten wspaniały gest i życzę, aby Dobry Bóg każdego dnia dawał potrzebne siły i stawiał na drogach dalszego życia ludzi, którzy emanują ciepłem i wewnętrznym pięknem.

  Szczęść Boże

  S. Ewa Pollus