Myśląc Ojczyzna…

 „Ojczyzna – kiedy myślę – wówczas wyrażam siebie i zakorzeniam, mówi mi o tym serce, jakby ukryta granica, która ze mnie przebiega ku innym, aby wszystkich ogarniać w przeszłość dawniejszą niż każdy z nas: z niej się wyłaniam… gdy myślę Ojczyzna – by zamknąć ją w sobie jak skarb. Pytam wciąż, jak ją pomnożyć, jak poszerzyć tę przestrzeń, którą wypełnia.”

 Karol Wojtyła

 11 listopada – każdego roku data ta przypomina nam o ogromie cierpień i krwi przelanej przez naszych przodków, aby po 123 latach, Polska, która w wyniku zaborów przestała istnieć – wróciła na mapę Europy.
 Trudna była to droga i wielokrotnie podczas długich lat niewoli podejmowane próby odzyskania niepodległości – w tym również powstania – nie zdołały nam jej przywrócić. Dopiero ogromny, światowy konflikt, niezwykły heroizm i wielka miłość do Ojczyzny wielu oddanych sprawie Polaków – w tym również Św. Zygmunta Felińskiego – sprawiły, że już od 100 lat możemy się tą wolnością cieszyć .
 Szanujmy to, doceńmy to, pielęgnujmy to . . .
 I czuwajmy każdego dnia, powtarzając kolejny raz za Janem Pawłem II, który podczas swojej pielgrzymki do Polski, powiedział w Częstochowie:
 „Czuwam – to znaczy także: czuję się odpowiedzialny, za to wielkie wspólne dziedzictwo, któremu na imię Polska. To imię nas wszystkich określa. To imię nas wszystkich zobowiązuje. To imię nas wszystkich kosztuje. (…) Nie pragnijmy takiej Polski, która by nic nie kosztowała (…)”

 W tym niezwykle ważnym i uroczystym dniu składam zatem wszystkim najserdeczniejsze życzenia radosnego świętowania i wielkiej miłości do naszej ukochanej Ojczyzny.

 Szczęść Boże
 S. Ewa Pollus